Kosmetyczne rozczarowania / Wibo, Lirene, Gliss Kur

Dziś trochę tutaj pomarudzę i napiszę o kosmetykach które nie spełniły moich oczekiwań. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do dalszej częście wpisu...

LIRENE / KOKOSOWY PEELING SOLNY
Uwielbiam zapach kokosa i tego peelingu byłam bardzo ciekawa. Zawiódł mnie jednak bardzo, zapach mnie ma nic wspólnego z kokosami. Nie broni się też działaniem i "męczę" go już bardzo długo. Drobinek peelingujących jest zbyt mało, momentalnie się rozpuszczają i znikają. Zdecydowanie lepsze są dwie inne wersje z tej serii: mango i żurawina.

GLISS KUR / ELIKSIR DO WŁOSÓW DO CODZIENNEGO STOSOWANIA
Eliksir ten stosowałam po myciu na mokre włosy jako produkt zabezpieczający końcówki. W sumie to nie robił nic złego z moimi włosami. Jednak zepsuł się w tempie błyskawicznym, a mam pewność, że ten egzemplarz był świeży i nieotwieramy. Po jakichś trzech miesiącach od otwarcia zaczął śmierdzieć zjełczałym olejem i nadaje się do kosza. Na opakowaniu widnieje informacja, że powinien być zużyty w ciągu 12 miesięcy od otwarcia, więc trochę się zawiodłam.. a zapowiadał sie całkiem fajnie.

WIBO / JUICY COLOR LIPSTIC / POMADKA I BALSAM DO UST 2 W 1 
Uwielbiam lekkie pomadki i najczęściej takich używam na co dzień. Pomadki z serii Juicy Color mają piękne kolory, przyjemną konsystencję, ładne opakowanie i mogłabym jeszcze kilka plusów wymienić. Jednak jest coś przez co używam ich bardzo rzadko. Mają tendencję do podkreślania każdej suchej skórki na ustach i niestety wygląda to bardzo źle. Od pomadek nawilżających oczekuję, że będą wyglądać dobrze nawet gdy moje usta nie są w idealnej kondycji. Szczególnie, że mam wiele podobnych produktów które wyglądają świetnie w każdej sytuacji.

Zobacz także:

Napiszcie koniecznie czy znacie te kosmetyki, może u Was sprawdziły się lepiej?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

33 komentarze

  1. też mam tą juicy lipstick i wysusza mi usta:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat z tych kosmetyków znam tylko olejek Gliss Kur i jak dla mnie całkiem przeciętny, chociaż ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że są takie pomadki z Wibo :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda tych pomadek z Wibo, bo mają ładną kolorystykę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię błyszczyków, ale szkoda, że ten się u Ciebie nie sprawdził :) Mają ładne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te pomadki z Wibo u mnie również się nie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja z olejku do włosów jestem akurat bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że te pomadki z Wibo w ogóle się nie sprawdziły, bo wyglądały całkiem kusząco :( No i peeling kokosowy, który nie pachnie kokosem, to już zupełne nieporozumienie!

    OdpowiedzUsuń
  9. akurat nie znałam ich choć te pomadki wibo mnie kusiły kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam tych produktów. Po przeczytaniu Twojej recenzji, wiem, że bardzo dobrze zrobiłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm... gdybym wiedział, co to jest... pewnie też bym się rozczarował!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mnie ten glisskur nie zachwycił. Za to jestem oczarowana nowym odkryciem - Wibo million dollar lips - chyba najlepszy matowy błyszczyk jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A właśnie miałam się skusić na ten peeling z Lirene i widzę, że nie ma co wydawać na niego pieniązków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście nic z Twoich rozczarowań nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten balsam do ust i jest naprawdę kiepski.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie się jakoś produkty Gliss Kur ogólnie nie sprawdzają. Peelingi solne i cukrowe robię sama. Są proste w składzie, a świetnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Peelingi solne nigdy się u mnie nie sprawdzały. Nie mam z nimi po drodze. Jednak, zaskoczyła mnie opinia o pomadkach Wibo - będę je omijać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdziwiła mnie opinia o peelingu solnym, ja bardzo lubię delikatne zdzieraki solne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że miałabym podobne odczucia do Twoich - brak zapachu kokosa i podkreślanie suchości na ustach to rzeczy, które zdecydowanie by mnie zawiodły... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. peeling z Lirene mango uwielbiałam, a żurawinka pachnie obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mialam nic z tych kosmetykow, bardzo Ci wspolczuje, wiem jak to jest trafic na bubla, zwlaszcza jak wydaja sie byc nam potrzebne :/ Pozdrawiam i trzymam kciuki za nastepne produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. No właśnie, skoro to są pomadki nawilżające, to powinny wyglądać dobrze! Podkreślania suchych skórek mogłabym się spodziewać po pomadkach matowych... A co do tego Gliss Kura, to nie mam pojęcia, jak można by było zużyć tego typu produkt w 3 miesiące, szkoda że tak szybko się zepsuł :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałam sobie kupić jedną pomadkę Wibo no ale zobaczę jeszcze, bo jednak mam problem z suchymi skórkami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakiś czas temu miałam ochotę wziąć ten olejek całe szczęście skusiłam się na Aussie i jestem w nim zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też nie lubię tego typu peelingów, które mają bardzo mało drobinek złuszczających, bo w sumie nie do końca rozumiem do czego właściwie służy ten produkt...

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam, ale dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Te pomadki lubię. Ładnie wyglądają, dobrze się noszą i nic mi złego nie robią. Ale ja nie mam skłonności do suchych skórek.
    Tylko jak jestem mocno przeziębiona, to usta mi się wysuszają. Wtedy noszę błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Też nie polubiłam tych pomadek Wibo - kompletny niewypał;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Te wibiaki mi coś przypominają :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam jedną z tych pomadek z Wibo, taką w odcieniach brązu i jestem średnio zadowolona :<

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo lubię kosmetyki GLISS KUR a ten olejek jest kultowy, szkoda, że tak szybko się zepsuł, mnie się to jeszcze nie zdarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś zastanawialams ie nad kupnem tych pomadek, ale stwierdzilam, że mam tego nadmiar. I dobrze, że się wtedy nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tego względu warto być oddanym jednej - sprawdzonej firmie. Wtedy można korzystać z jej produktów bez żadnych przykrych "wpadek".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.