Ulubieńcy / grudzień 2016

Witam Was już w Nowym Roku. Teraz jest najlepszy czas na podsumowania, również te blogowe. Zacznę od pokazania kosmetyków i zabiegów które podbiły moje serce w grudniu. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...
ulubione kosmetyki w grudniu 2016 blog

DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE TWARZY 
Jakiś czas temu wspominałam, że zmieniłam pielęgnację twarzy i dwuetapowe oczyszczanie jest jednym z kroków które wprowadziłam. Po miesiącu stwierdzam, że warto było. Moja skóra jest lepiej oczyszczona, pory są mniej widoczne a podskórne krostki które ostatnio mnie męczyły rzadziej się pojawiają.
W pierwszym kroku oczyszczam twarz olejkiem myjącym z dodatkiem olejku z drzewka herbacianego który genialnie rozpuszcza makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Następnie myję skórę żelem który usuwa pozostałe zanieczyszczenia, tu używam mojego ulubieńca z Isany.
ulubione kosmetyki w grudniu 2016 blog

BIOCHEMIA URODY / HYDROLAT Z KWIATU POMARAŃCZY 
Przyznaję, że do tej pory nie doceniałam toników do twarzyn a s bardzo ważnym krokiem w pielęgnacji m.in. przywracają naturalne pH skóry po myciu. Postanowiłam nie kupować gotowych toników drogeryjnych a naturlane hydrolaty. Jako pierwszy wybrałam hydrolat z kwiatu pomarańczy który działa antybakteryjnie, łagodząco, reguluję pracę gruczołów łojowych i wydzielanie sebum.
Hydrolat wzbogaciłam dodatkowo gotowym zestawem trzech surowców (ekstrakt z rozmarynu, witamina B3 i ekstrakt z drożdży piwnych). Taki wzbogacony hydrolat można używać też do nasączania maseczek w płachcie.
ulubione kosmetyki w grudniu 2016 blog

JOANNA MULTI LASHES / SERUM STYMULUJĄCE WZROST RZĘS 
Do tego produktu podchodziłam sceptycznie i sama pewnie bym go nie kupiła przez kontrowersyjny Bimatoprost w sładzie. Postanowiłam jednak, że spróbuję a jeśli zaobserwuję coś niepokojącego to je odstawię. Jak na razie nic złego sie nie dzieje, nie ma żadnych podrażnień itp.
Serum używam od ponad miesiaca i jeszcze nigdy nie miałam tak gęstych i długich rzęs. Różnica jest naprawdę widoczna i nawet koleżanka zauważyła, że moje rzęsy wyglądają lepiej. Jest to też jeden z tańszych produktów tego typu na rynku, kosztuje ok 35zł i ma wystarczyć na 6 miesięczną kurację. W zestawie jest też zalotka, która jednak jakościowo jest kiepska.
ulubione kosmetyki w grudniu 2016 blog
Ulubieńcy / listopad 2016
Ulubione pomadki na zimę

Jakie kosmetyki Wy polubiłyście w grudniu? Znacie moich ulubieńców?
Pozdrawiam
Karola
INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   YOUTUBE

39 komentarzy

  1. Ja także oczyszczam twarz w kilku etapach. U mnie najpierw jest płyn micelarny, następnie olejek a potem żel. Twarz jest o wiele lepiej oczyszczona i gładka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ten żel z ISANY do mycia twarzy pieni się,czy to tylko żel?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zastanawiałam się nad tym serum :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hydrolat z kwiatu pomarańczy muszę wypróbować, słyszałam o nim dużo dobrego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nad odżywką Joanny się zastanawiam. Je wiem, że bimatoporost nie jest najlepszy dla oczu, ale długie rzęsy jednak mi się marzą, a ta odżywka jest w fajnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hydrolant z kwiatu pomarańczy jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też już od wielu miesięcy zaczęłam oczyszczać twarz w dwóch etapach. Rzeczywiście widoczna jest różnica. Ale ten żel Isana mi się nie sprawdził. :/ Teraz czekam na aloesową piankę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem niedawno do mnie dotarło, że dwuetapowe oczyszczanie to jest to. Wreszcie mam pewnosć, że moja cera jest dogłębnie oczyszczona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze się kiedyś skusić na taki hydrolat. Na razie mam z róży damasceńskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty. Nie słyszałam o nich. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam jeszcze nic z tych Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiło mnie to serum do rzęs, ma bardzo przystępną cene ;) jak natrafię to kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiło mnie to serum do rzęs z Joanny :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy żel do mycia twarzy, ale jeszcze bardziej zaciekawił mnie hydrolat :) Muszę się zaopatrzyć w taki tonik. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może powinnam powrócić do dwuetapowego oczyszczania twarzy, choć obawiam się przesuszenia przy codziennym myciu twarzy żelem :P

    OdpowiedzUsuń
  16. tonik jest chyba ulubionym kosmetykiem w mojej pielęgnacji. obecnie stosuję różany z Evree, który jest na ten moment numerem jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam Twoich ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żel Isana posiadałam kilka miesięcy temu, dobrze mył ale mnie niestety wysuszał :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawi ulubieńcy :D nie miałam styczności z ani jednym jednak sama ostatnio zastanawiałam się nad zakupem jakiegoś ciekawego toniku :) Cały czas stosuję Micele i żele myjące ale może czas wrócić do toników, których używałam dużo wcześniej :d

    OdpowiedzUsuń
  20. Hydrolatu pomarańczowego jeszcze nie miałam, a moim faworytem jest ten z róży :)

    OdpowiedzUsuń
  21. to serum z Joanny chętnie przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. żel z Isany zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się rozejrzeć za tym serum do rzęs bo wiele dziewczyn go chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety z żadnym z tych kosmetyków nie miałam styczności :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie oczyszczanie twarzy już od dawna jest 3-stopniowe i też jestem bardzo zadowolona! To moim zdaniem podstawa pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zainteresowalas mnie tym serum do rzęs. Cena zachęcająca, więc pewnie się skuszę ☺

    OdpowiedzUsuń
  27. Do oczyszczania stosuję tonik, ale zastanawiałam się nad wypróbowaniem olejku :) Wieczorem przed kremem stosuję też serum regenerujące LIQ Ce. Myślę, że moja cera nie ma na co narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam olejek z BU, ale tego hydrolatu jeszcze nie próbowałam. Może przy następnym zamówieniu. Teraz muszę zmęczyć olejek z Resibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hydrolaty to piękna sprawa :) Na kwiat pomarańczy jeszcze się nie skusiłam w obawie, że dla mojej skóry nie będzie odpowiedni, ale podobno pachnie pięknie więc prędzej czy później pewnie i tak go kupię ;) Wzbogacanie takowego dodatkowymi surowcami to też fajny pomysł :) Muszę go wdrożyć :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja akurat używam serum do rzęs Inveo. Bardzo fajne efekty. Chętnie bym porównała je z tym z Joanny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W serum Joanny Bimatoprost jest trochę dalej w składzie ;)

      Usuń
  31. Serum Joanny jest skuteczne, bo po 3 tygodniach stosowania miałam rzęsy jak firany.
    Jednak po prawie 6 miesiącach od odstawienia straciłam połowę rzęs. Są delikatne z ubytkami, dziwnie rosną.
    Poczytałam sobie trochę.
    Bimatoprost zawarty w tych odżywkach może uszkadzać wzrok.
    Właśnie zrobiłam u siebie na blogu aktualizację dotyczącą tej odżywki... Masakra...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.