Rozświetlacze My Secret / hit za grosze?

Dziś napiszę o słynnych już rozświetlaczach marki My Secret. Princess Dream jest moim odkryciem wszechczasów a niedawno do sprzedaży trafiła nowa, chłodniejsza wersja Sparkling Beige. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdzają sie oba rozświetlacze i czy czymś się różnią zapraszam dalej...
Najlepsze tanie rozświetlacze My secret

Rozświetlacza My Secret Princess Dream używam od ponad roku i nie wyobrażam sobie bez niego mojego makijażu. Cudowna lekko kremowa konsystencja, bajeczna pigmentacja i przepiękne wykończenie bez drobinek. Ma też świetną trwałość. Mogę o nim mówić w samych superlatywach i wszystkim go polecam.
Wygląda pieknie zarówno na policzkach jak i na powiekach. Mimo, że jest świetnie napigmentowany to ciężko zrobić sobie nim krzywdę a jego aplikacja to sama przyjemność. Jest też bardzo wydajny i zużycie go w ciągu roku od otwarcia jest niemożliwe, jeśli komuś się udało to naprawdę gratuluję. Jak dla mnie jest zdecydowanie lepszy od MaryLou z The Balm który również posiadam.
Najlepsze tanie rozświetlacze My secret

Jakiś czas temu marka zapowiedziałam wprowadzenie nowego odcienia i gdy tylko pojawił się w mojej Naturze od razu go kupiłam. Odcień Sparkling Beige jest jaśniejszy i chłodniejszy. Różni się jednak trochę (według mnie na nikorzyść) od pierwszej wersji. Jest bardziej suchy, mniej naigmentowany i dużo traci gdy nakładam go pędzlem. Nie jest to jednak kolor dla mnie i nie podoba mi się jak wygląda na moich policzkach. Za to bardzo ładnie wygląda nałożony palcem na powieki i na łuk kupidyna i tak zamierzam go używać.
Polecam szczególnie wersję Princess Dream na promocji można go kupić za mniej niż 10zł a cena standardowa to 15,99zł/7,5g
Najlepsze tanie rozświetlacze My secret

Zapraszam Was również do udziału w moich przedświątecznych konkursach:
ZESTAW WOSTÓW YANKEE CANDLE I KRINGLE  CANDLE
ZESTAW KOSMETYKÓW LIRENE 

Jaki jest Wasz ulubiony rozświetlacz?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

30 komentarzy

  1. oba mi się podobają;) koniecznie muszę po nie sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba są piękne :) Wolę cieplejsze rozświetlacze, mam tą wersje złotą i jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy i drugi przypadł mi do gustu :) poza tym - pięknie wykonane zdjęcia!
    www.wkrotkichzdaniach.pl - coś na temat relacji damsko-męskich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten pierwszy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu obydwa przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam oba i uwielbiam w zależności od makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wychodzi na to, że nowości wprowadzone na rynek nie zawsze okazują się równie dobre co ich poprzedniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Byle tyko starej wersji nie próbowali ulepszać ;)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam ich rozświetlaczy ale chętnie wypróbuję. Śliczny kolor lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Princess Dream i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba śliczne, chłodniejszy by mi pasował. Muszę kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z My Secret nie miałam jeszcze nic, ale osobiście jestem zakochana w złotej wersji rozświetlacza Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My secret ma świetne pudry i cienie matowe warto szczególnie przy okazji promocji się im przyjrzeć :)

      Usuń
  12. Ja mam nowy odcień i jestem zadowolona. Pierwszego nie miałam, wiec nie mam porównania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten pierwszy, w cieplejszym odcieniu. Uwielbiam. To była miłość od pierwszego wejrzenia :D Na razie nie mam ochoty testować innych. Namiętnie wracam do tego jednego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ja to samo, mam kilka innych rozświetlaczy a tylko princess dream używam namiętnie :D

      Usuń
  14. Złoty śliczny, ja jednak rzadko używam rozświetlaczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś rzadko używałam :D

      Usuń
  15. Ja uwielbiam chłodne rozświetlacze więc myślę, że spodobałby mi się. Złotą wersję mam ale używam na klientkach, na sobie znacznie rzadziej. Na co dzień tylko sreberko z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obydwa są piękne:) musze się zaopatrzyć chociaż w jeden:) obecnie używam rozświetlacza z Lovley ale trzeba próbować czegoś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie posiadam żadnego, ale jakbym miała wybierać to zdecydowanie Princess Dream wygrywa swoim ciepłym odcieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam Mary i mi wystarczy poki co ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Princess Dream ma przepiękny odcień! Ja jednak póki co mam zapas rozświetlaczy, a od jakiegoś czasu moim ulubieńcem jest Becca Champagne Pop, który pokazywałam jakiś czas temu u siebie na blogu w duo, który Becca stworzyła we współpracy z Jaclyn Hill.

    OdpowiedzUsuń
  20. o kurcze ale świetne te rozświetlacze zwłaszcza ten ciemniejszy ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.