Bell Wanted cień w kremie / prównanie z Maybelline i Inglot

Od niedawna w Biedronkach można kupić najnowszę edycje limitowaną Bell Wanted. W oczy rzuciły mi się kremowe cienie do powiek do złudzenia przypominające Maybelline Color Tattoo. Zdecydowałam się na jeden odcień z myślą o podkreślaniu brwi i dziś przygotowałam dla Was krótką prezentację. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...

Cienie Bell Wanted dostępne są w czterech odcieniach ja wybrałam 01 czyli chłodny, szarawy odcień brązu. Nie obraziłabym się gdyby marka Bell wprowadziła te cienie do stałej oferty.

Cień Bell jako produkt do podkreślania brwi sprawdza się świetnie. Ma dobrą kremową, konsystencję i jest bardzo trwały, miałam spory problem ze zmyciem go z ręki. Na powiekach nie do końca mi się podoba i po roztarciu traci na intensywności, ale za to bardzo dobrze sprawdza się jako baza pod cienie. Zastanawiam się jeszcze nad zakupem jaśniejszego odcienia żeby używać go jako bazy. W końcu kosztuje tylko 8zł a jakość jest świetna.
Poniżej porównanie z Maybelline Permanent Taupe i konturówką do brwi w żelu Inglot nr 11. Jeśli szukacie odcienia zbliżonego bardziej do Inglota to zerknijcie na Bell Wanted nr 03. W Biedronce są testery wszystkich odcieni, za co należy się plus dla marki.

A tak prezentuje się w makijażu.

Zobacz także:
Maybelline Color Tattoo Permanent Taupe

Skusiłyście się na cienie Bell Wanted? Jakich produktów najczęściej używacie do podkreślania brwi?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

32 komentarze

  1. Chyba muszę się nim zainteresować, bo wygląda świetnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Makijaż świeży, piękny. Maybelline mam, teraz czas wytestować Bell!
    Pozdrawiam :)

    http://aleksandra-jakuta.blogspot.com/2016/11/iphone-mix-teledysk-podsiado-angaze-tv.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam właśnie o nim i mam ogromną ochotę, ale na nr 03, jednak u mnie od kilku tygodni jest niedostępny :/ Czekam więc na dostawę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie dostawy to limitowanka.

      Usuń
  4. Właśnie też pisze o nim post! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwróciły moją uwagę, ale nie sięgnęłam po nie jeszcze, może następnym razem. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zastanawiałam się nad tym jasnym w roli bazy, ale wydawał mi się za żółty. Wolałabym coś bardzie neutrealnego w kolorze. Może Bell poszerzy gamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze odień wpadający w róż ;)

      Usuń
  7. Wygląda super, muszę chyba wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bell zalicza u mnie kolejnego plusa :) Jak na razie wszystkie kosmetyki marki poza korektorem mineralnym (koszmarnie ciemnieje!) sprawdzały się u mnie co najmniej dobrze. Biedronkowy puder w okropnym, cielistym opakowaniu bije na głową znacznie droższe kosmetyki, które testowałam, Rimmel stay matte mógłby mu czyścić gąbeczkę ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam tylko bezbarwnego wosku z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bell wprowadzila ostatnio sporo fajnych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wszystkie trzy produkty tylko inny odcień z Ingota ;) i jestem bardzo zadowolona z nowego cienie z bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wygląda, ale ja do brwi nie muszę nic używać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę się za nimi rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kolor! Uwielbiam podkreślać brwi tym cieniem z Maybelline, ciekawa jestem tego z Bell :) Na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. O, a ja dosłownie przedwczoraj wstawiłam na wizażu swatche Bell Wanted (01 i 03) z Inglotem (12) i Maybelline, też Permanent Taupe :P Ale dopiero je kupiłam, jeszcze za wiele nie mogę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tych cieni. Nie miałam nigdy takich, ale ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tylko Pernament Taupe, ale ostatnio rzadko korzystam z pomad :C Wolę kredki, bo zdecydoanie szybciej maluje mi się nimi brwi. Kusi mnie też pomada z Inglota, bo widziałam na jej temat wiele pozytywnych opinii. Po Bell raczej nie sięgnę, chociaż na brwiach i swatchu prezentuje się naprawdę ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kusi mnie ten cień, właśnie do podkreślania briw, ale mam tyle kosmetyków do brwi, że mam wątpliwości, czy dać się skusić :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Skusiłam się, i jeszcze na różyk i beż. Niestety beżyk ma inną konsystencję, bardziej suchą, ale dzisiaj wpadłam na pomysł by dodać do niego kropelkę Duraline.

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny kolor i super się prezentuje! nie słyszałam o nich jeszcze, muszę koniecznie się wybrać do sklepu i przetestuję :)
    pozdrawiam, tysiatestuje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie się prezentuje, ja jestem brunetką, więc do mnie najlepiej pasowałby jakiś najciemniejszy :) Jak dobrze że dziś będę w biedronce, na pewno go poszukam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 03 jest chyba trochę ciemniejszy, ale nie wiem czy jednak nie będzie za jasny, ale jest tester to zawsze można sprawdzić ;)

      Usuń
  22. Nigdy nie testowałam jeszcze na sobie kosmetyków tego typu, zdecydowanie muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Łudząco podobny do Maybelline. Skusiłabym się na niego, bo uwielbiam aplikować Permanent Taupe na brwi, ale od jakiegoś czasu testuję różne inne produkty do brwi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.