Ulubieńcy / maj-czerwiec 2016

Najwyższy czas powrócić do blogowania. Na dobry początek zaprezentuję Wam ulubieńców ostatnich miesięcy. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...

MY SECRET / ROZŚWIETLACZ  FACE ILUMINATOR 
Rozświetlacz ten pojawia się w ulubieńcach już któryś raz. Nic dziwnego, bo nie wyobrażam sobie już bez niego makijażu i byłabym niepocieszona gdyby kiedykolwiek chcieli go wycofać. Bije na głowę wszystkie rozświetlacze które posiadam w tym słynny The Balm Mary Lou. Ma piękny odcień, daje efekt idealnej tafli bez drobinek, jest bardzo wydajny i tani. Kupicie go w Drogeriach Natura za 14,99zł/7,5g

LOREAL FALSE LASH WINGS SCULPT / TUSZ DO RZĘS 
Nowy tusz marki Loreal zachwycił mnie, ale dopiero od drugiego użycia. Tusz ten posiada specyficzną szczoteczkę do której trzeba się przyzwyczaić i zawsze zebrać z niej nadmiar tuszu. Jednak efekt jaki można nim uzyskać wynagradza początkowe niedogodności. Rzęsy są pogrubione i wydłużone już po jednej warstwie, czyli tak jak lubię. A sam tusz jest trwały, nie osypuje się i nie odbija na powiece przez cały dzień. Tusz kosztuje 30-60zł/8,7ml najtaniej dostaniecie go w drogeriach internetowych.

LIRENE EMOLIENT / KOJĄCA EMULSJA 
Balsamowanie to czynność za którą nie przepadam, ale emulsji Lirene używam z przyjemnością. To produkt który idealnie sprawdza się latem. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania nie zostawiając na skórze tłustej czy lepkiej warstwy. Dobrze nawilża, chociaż przy bardzo suchej skórze może nie dać rady. Zapach jest delikatny i nienachalny. Dodatkowy plus za pompkę która ułatwia dozowanie produktu.

KALLOS ALGAE / NAWILŻAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW 
Moje włosy bardzo ją polubiły. To jedyna odżywka/maska której używałam w ciągu ostatnich 7 tygodni i naprawdę widzę, że moje włosy są w lepszej kondycji. Przede wszystkim są lepiej nawilżone i wygładzone. Najlepiej sprawdza się gdy nakładam ją na 5 minut po myciu. Niestety trzymana na włosach dłużej potrafi je obciążyć. Maski Kallos od niedawna można kupić w Drogeriach Natura 5,99zł/275ml

Jestem ciekawa czy znacie moich ulubieńców? Jakie kosmetyki sprawdziły się u Was w ostatnim czasie?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN 

31 komentarzy

  1. Macałam kiedyś ten rozświetlacz w drogerii, ale ja tam widzę drobinki :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim marzeniem jest ten rozswietlacz, ale nigdy nie udało mi się go dostac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo popularny, więc znika w mgnieniu oka. Oby udało Ci się go upolować ;)

      Usuń
  3. Nic z tych produktów nie miałam okazji stosować, ale maska Kallos pewnie trafi do mnie ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Może wypróbuję tego algowego Kallosa:) Przydałoby się odrobinę nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię większość kallosów, muszę wypróbować tą algową wersję skoro rzeczywiście poprawia kondycję włosów . bardzo lubię tusze z loreal,, to moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ten rozświetlacz to perełka, mój ulubieniec od wielu miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozświetlacz mam i uwielbiam, do tego jest baaardzo wydajny, nie wiem czy kiedykolwiek go zużyję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo mam go blisko rok, używam ciągle a końca nie widać :)

      Usuń
  8. Ten tusz koniecznie muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojącą emulsję mogłabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten rozświetlacz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic nie miałam! U mnie na blogu też pojawiły się posty o Ulubieńcach. W końcu dojrzałam do tej decyzji :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam rozświetlacz MySecret, to mój faworyt :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj dawno nie miałam kosmetyków z Lirene.
    U mnie na blogu rozdanie, a w nim pomadka Lancome. Zapraszam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozświetlacz My Secret jest wspaniały! Chodziła za mną Mary Lou, ale ta cena... Przetestowałam inne tanie zamienniki (Wibo i Lovely), szału nie było, z obu wyłaził brokat, efekt był sztuczny i dyskotekowy. My Secret bije je na głowę, daje idealną, bezdrobinkową taflę, przy tym jest na tyle subtelny, że można go stosować na co dzień, nawet do lekkiego makijażu. Z moją karnacją stapia się nawet lepiej niż Mary Lou <3

    OdpowiedzUsuń
  15. my secret illuminator bardzo chce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też macałam ten rozświetlacz w drogerii i jakoś mnie nie urzekł choć cena kusząca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam nic z tych produktów,aktualnie zachwycam się masłem od Palmers i żelem różanym od Less:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ten rozświetlacz mieni się przecudownie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę sobie kupić ten tusz :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam pierwszego Kallosa, ale jeszcze czeka w zapasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na którą wersje się zdecydowałaś? :)

      Usuń
  21. Ten tusz widziałam już na kilku blogach i sama byłam go bardzo ciekawa :) Rozświetlacz też wygląda pięknie! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem bardzo ciekawa tego tuszu, miałam go kupić, ale wybrałam inny. Pewnie skuszę się jak wykończę wszystkie 3 sztuki maskar. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. moj rozswietlach z P2 konczy sie i szukam teraz cos znowu z drogerii. chyba sie skusze na niego po Twojej recenzji:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. maski Kallos polubiłam bardzo, skończyłam litrową wersję z keratyną, genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam tą maskę z Kallosa i bardzo fajnie się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja od produktów Lirene uciekam z daleka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.