Kosmetyczne rozczarowania / Batiste, Yves Rocher, Kobo

Z biegiem czasu stałam się bardziej wymagająca jeśli chodzi o kosmetyki, ale to chyba dobrze. Dziś zapraszam Was na dziesiątą już odsłonę serii: Kosmetyczne rozczarowania.

BATISTE / SUCHY SZAMPON XXL VOLUME 
Bardzo lubię suche szampony Batiste pisałam o nich już tutaj <klik>. Niestety wersja XXL Volume zupełnie się u mnie nie sprawdza. Włosy po użyciu są niemiłe w dotyku: sianowate, szorstkie i sklejone. Bardzo łatwo z nim przesadzić a wtedy rozczesanie włosów a nawet przeczesanie ich palcami jest niemożliwe. Mam wrażenie, że ze wszystkich wersji które miałam ten najbardziej bieli i matowi włosy. Jeśli chodzi o plusy to... ładnie pachnie.

YVES ROCHER/ SERUM VEGETAL KREM ODNAWIAJĄCY NA NOC 
Dawno nic mnie tak nie zapchało. Moja skóra wyglądała tragicznie: poszarzała, rozszerzone pory i wysyp zaskórników. Odstawiłam od razu. Chyba więcej nie muszę pisać...

KOBO / FASHION COLOR SHINE & CARE LIPSTIC NR 201 TWIST
Bardzo żałuję, że ta pomadka się u mnie nie sprawdziła. Bo kolor ma rewelacyjny i bardzo dobrze się w nim czuję. Niestety na ustach zachowuje się strasznie. Bardzo podkreśla suche skórki, brzydko zbiera się w załamaniach i bardzo nierównomiernie schodzi z ust. Może inne (ciemniejsze) kolory wypadają lepiej, wiecie coś o tym?

Trafiłyście ostatnio na jakieś buble? A może znacie te kosmetyki, jestem ciekawa co o nich myślicie?
Pozdrawiam
Karola

 INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

53 komentarze

  1. Też nie lubię tego Batiste. Do żadnej wersji nie zapałałam miłością, ale tej szczególnie nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale już wiem, że i nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego z tych produktów nie miałam okazji testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ustrzegłam się przed tą trójcą ;) W zasadzie widzę, że w związku z Batistem XXL miałam jak widać trafne skojarzenia - zakładałam, że skoro zwiększa objętość bardziej niż inne, to pewnie jest bardziej "lakierowaty". I Twoje słowa to potwierdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego nie miałem więc uff :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam bardzo polubilam ten suchy szampon. Jak żaden z batiste pieknie i bs dlugo potrafi odbic moje cienkie i oklapniete wlosy od skóry. Ja go bardzo lubię. Nie diswiadcYlam efektu sklejenia wlisiw po nim, ani tez nie mam problemow z przeczeseniem włosów grzeieniem czy chocby rękoma :)
    Szkada, ze u ciebie nie wywoluje on entuzjazmu. Ale i tak bywa. Reszty nie znam. Choc YR lubię i oewnue wypróbuję to cos ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam ta wersje Batiste, dla mnie idealnie nadaje sie do stylizacji wlosow)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Batiste używam, ale tej zwykłej wersji, więc o tej nic nie mogę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji używać żadnego z nich i chyba już nie będę miała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A sprawdzałaś skład tego serum. Ciekawe co jest tam takiego zapychającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam olej który jest na drugim miejscu w składzie (wujek google mówi, że to olej rzepakowy) :/

      Usuń
  11. Ja w ogóle nie używam suchych szamponów:) A serum YR to faktycznie porażka, w tym przedziale cenowym trafić na zapychacz to porażka dla marki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja właśnie kupiłam ostatnio suchy szampon ,i szczerze mówiąc boje się teraz jego użyć

    zaobserwujesz? dopiero zaczynam zapraszam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Całe szczęście, że napisałaś o tym Batiste - chciałam go dorzucić do zamówienia podczas DDD!

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten szampon i rzeczywiście, przy tej wersji włosy stają się nieprzyjemne w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię szampony Batiste, ale źle wpływają na moją skórę głowy :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam chęć na suche szampony Batiste, ale tego będę unikać :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam ten szampon już od dłuższego czasu i bardzo go lubię, bo świetnie podnosi włosy. Może wystarczy mniej go nakładać? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Suchych szamponów w ogóle nie lubię, a kredka Kobo trochę mnie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tych kosmetyków, ale będę pamiętać co o nich napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusiły mnie te pomadki z Kobo ale jak zobaczyłam jak wyglądają w Naturze testery... To mi sie odechcialo

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten Batiste jak dla mnie to też totalna porażka ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z tych produktów nie używałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. W moim przypadku ten właśnie Batiste XXL to chyba jedna z lepszych wersji, które dotychczas stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda że szampon Ci się nie sprawdził, dla mnie jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji próbować na sobie tych produktów i jak na razie jestem z tego zadowolona :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja te kredki z Kobo akurat lubię ale ciemniejsze kolory są nieco trwalsze :).

    OdpowiedzUsuń
  27. A u mnie wersja XXI sprawdza się świetnie najbardziej nie cierpię tej tropical. Ma dla mnie zbyt duszacy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze wiedzieć, bo żadnego z nich nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Znam te szampony, jednak mnie po nich swędzi głowa i dlatego nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie ten akurat suchy szampon sprawdza się najlepiej ze wszystkich dostepnych a próbowałam wielu rodzaji i marek... wlosy są co prawda szorstwie troche ale efekt jest lepszy niż bym sobie mogła wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam tą wersję batiste i był to mój pierwszy zakup tych szamponów. Skutecznie zniechęcił mnie do pozostałych i dzięki Tobie widzę, że może niedobrze, że zniechęciłam się od razu do wszystkich. Wypróbuję więc może jeszcze jego klasyczną wersję :) Pozostałych kosmetyków nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojjj miałam tego gagatka z batiste, miałam. Okropny! Miałam wrażenie że mam włosy tak brudne jakbym ich tydzień nie myła. Wyglądały ok, ale to uczucie brudnych włosów nie dawało mi spokoju i nigdy więcej go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja wersje XXL lubie, choc wydaje mi sie, ze od jakiegos czasu cos pogrzebali w skladzie i jest mocniejsza, niz byla na poczatku, kiedy jeszcze nie mozna bylo dostac jej stacjonarnie, a tylko online.

    OdpowiedzUsuń
  34. nie używam batist nie lubię nie wiem czemu hehe
    Zapraszam na bloga

    OdpowiedzUsuń
  35. Już od jakiegoś czasu nie ufam Yves Rocher, kiedy po jednym z ich kremów miałam identyczną sytuację

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tą wersje Batiste lubiłam do stylizacji. Ale od pewnego czasu w ogóle nie używam takich szamponów. Bardzo podrazniaja mi skore głowy ;(

    OdpowiedzUsuń
  37. A to akurat mój ulubiony suchy szampon, ale moje włosy szybko się przetłuszczają.

    OdpowiedzUsuń
  38. Będę wiedziała, zeby uważać na akurat ten szampon ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. O tym batiste to już kilka razy słyszałam, że bubel... A kolor kredki bardzo ładny, szkoda, że się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam tych produktów, ale do suchych szamponów jakoś w ogóle nie potrafię się przekonać ;) a ta kredka, nie ukrywam, interesowała mnie, ale skoro podkreśla suche skórki to sobie ją odpuszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  41. dobrze, że nie zakupiłam tej pomadki z Kobo tylko tą płynną niby matową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam nic ale mam podobną pomadkę tylko z innej firmy,Lovely chyba i tragiczny ma zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam żadnego.

    Buble to dla mnie pojęcie względne - coś, co dla jednej osoby jest bublem, dla innych może być super. Mnie na przykład rozczarowało kiedyś serum EL, uwielbiane przez wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  44. Już myślałam, że tylko dla mnie ten xxl jest bublem ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten Batiste XXL to tak naprawdę po prostu lakier do włosów. Nazwanie go przez producenta suchym szamponem jest grubym nieporozumieniem. Przecież to wzajemnie sprzeczne: lakier nie ma prawa odświeżać fryzury, bo właśnie jej dowala nieświeżości ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jaka szkoda, że ta pomadka z Kobo się nie sprawdziła, bo ostatnio się na nią czaiłam.. :(

    OdpowiedzUsuń
  47. batiste nie używałam,ale isana się u mnie bardzo dobrze sprawdzał

    OdpowiedzUsuń
  48. BATISTE SUCHY SZAMPON XXL VOLUME to chyba jedyny kosmetyk, na którego negatywne recenzje aż do dzisiaj:) nie trafiłam. Jest wręcz uwielbiany, ale wady, o których wspomniałaś sprawiają, że i dla mnie byłby nie do przejścia:/

    OdpowiedzUsuń
  49. Średnio przepadam za Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ta wersja Batiste ma chyba za dużo lakieru do włosów ;) A serum z YR nie kupię. Jeszcze nic mnie od nich nie zapchało, ale dobrze, że ostrzegasz :) Szkoda pomadki z Kobo :(

    OdpowiedzUsuń
  51. Zastanawiałam się nad tym suchym szamponem batiste. Moja siostra go ma i bardzo chwali, ale chyba najpierw sobie wypróbuję od niej zanim kupie.

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie wyobrażam sobie życia bez batiste :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.