Top 5 / ulubieńcy czerwca i lipca

Dziś chcę Wam pokazać kosmetycznych ulubieńców czerwca i lipca. Część z Was pewnie wie, że ostatnie dwa miesiące spędziłam w Niemczech. Miejsce w walizce trochę mnie ograniczało, więc zabrałam ze sobą  tylko podstawowe i w większości sprawdzone kosmetyki. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...

SZAMPON GARNIER / MLECZKO WANILIOWE I PAPAJA
To dla mnie nowość i miłość od pierwszego użycia. Dawno nie byłam aż tak zadowolona ze zwykłego szamponu. Po pierwsze cudownie pachnie (jak ciasto z waniliowym kremem i owocami) i zapach ten długo utrzymuje się na włosach. A po drugie włosy są mięciutkie, puszyste i bardzo ładnie się układają. Szkoda tylko, że ta wersja nie jest dostępna w Polsce.

PASTA CYNKOWA
Przy zmianie wody moja skóra zaczęła wariować, pasta cynkowa bardzo mi się wtedy przydała. Dzięki niej krostki szybciej znikały. Zawsze też mam ją w domu, dodatkowo kosztuje grosze.

SALLY HANSEN / INSTANT CUTICLE REMOVER 
Regularne używanie żelu Sally Hansen sprawiło, że jestem bardzo zadowolona z wyglądu moich skórek wokół paznokci. Pełną recenzję znajdziecie tu <klik>

SAVON NOIR / CZARNE MYDŁO 
O czarnym mydle wspominałam już wiele razy. Uwielbiam je za to, że świetnie oczyszcza skórę. Jednocześnie jest wielofunkcyjne: można nim umyć twarz, ciało a nawet włosy. Do tej pory miałam mydło z Oganique, pełną recenzję znajdziecie tu <klik> Mydło które widzicie na zdjęciu pochodzi z Maroko Sklep i sprawdza się równie dobrze. Jednak dla mnie ma jeden minus, zapach tego mydła jest gorszy niż Organique (trąci mi rybą).

EVELINE /TRWAŁA POMADKA DO UST W PŁYNIE 116
To bardziej połączenie tintu i błyszczyka niż pomadka, ale mniejsza o to. Najważniejsze, że pięknie wygląda na ustach i ma świetną trwałość. Recenzję i swatche znajdziecie tutaj <klik>


Jestem ciekawa czy znacie te produkty a jeśli tak to jak się u Was sprawdziły?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

21 komentarzy

  1. Lubię ten żel do skórek, reszty kosmetyków nie miałam ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. móże wyprubować wreście ten szampon

    http://angelikao-blog.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel do skórek mam i bardzo lubię. Ale bym chciała ten szampon!

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel Sally Hansen też lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu kupić ten żel do skórek!

    www.ladyaggu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie ten szampon uczula ;/ reszty jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel do skórek uwielbiam :) a z pozostałych znam i cenię sobie pastę cynkową :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Sally Hansen i Czarne mydło, choć ostatnio używam czarnego mydła afrykańskiego (to coś zupełnie innego) i jest jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chyba ten szampon u siebie widziałam... będę musiała się w niego zaopatrzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam odżywkę z tej serii Garniera, tylko że ja akurat kupiłam ją w Bootsie w Anglii i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę wypróbować czarne mydło u siebie ;-) Zainteresowałaś mnie też tą pastą cynkową ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś pewnie wypróbuję ten żel do skórek, bo już tyle o nim dobrego słyszałam a jakoś ciągle mi nie po drodze żeby go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców, ale myślę nad zakupieniem szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musze gdzies dorwac ten szampon i to odrazu z odzywka :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem teraz właśnie w Hiszpanii i zastanawiam się czy będzie tutaj ta wersja szamponu z Garniera, musze sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi pasta cynkowa towarzyszyła kilka lat;) świetna jest ;).

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię tą pomadkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.