Kosmetyczne rozczarowania / 6

Zebrałam kolejną porcję kosmetyków które nie przypadły mi do gustu. W związku z tym czas na szósty już post z serii: kosmetyczne rozczarowania.
Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...

ALVERDE / ODŻYWKA DO WŁOSÓW 
Dochodzę do wniosku, że niemieckie kosmetyki do włosów chyba jednak mi nie służą. Odżywka Alverde sprawia, że moje włosy wyglądają delikatnie mówiąc tragicznie. Niezależnie w jaki sposób ją nałożę (przez myciem, po myciu, tylko na długość) mam na głowie smętne strąki.

GLISS KUR / ODŻYWKA W SPRAYU 
Odżywek w sprayu Gliss Kur używam od lat i większość bardzo sobie chwalę. Ta wersja jest chyba najsłabsza spośród tych które do tej pory miałam. Mam wrażenie, że kompletnie nic nie robi, nie ułatwia rozczesywania i chyba też trochę obciąża. Męczę ją już chyba pół roku i zmęczyć nie mogę.

BATH & BODY WORKS / GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCE MYDŁO DO RĄK 
Tu nie przypadła mi do gustu konsystencja (żelowa i kleista). Wolę też gdy mydełko mocniej się pieni. Zapach też nie za bardzo mi się podoba, jest dla mnie trochę za słodki. Stoi w łazience i jakoś nie mogę go zużyć.
Podobne posty:
Kosmetyczne rozczarowania (Rimmel, Balea, Alverde) <klik>
Kosmetyczne rozczarowania (Nivea, Dermedic, Manhattan) <klik> 
Kosmetyczne rozczarowania (Balea, Stara Mydlarnia, Laura Conti)  <klik>
Kosmetyczne rozczarowania (Garnier, Sally Hansen, CPR) <klik>
Kosmetyczne rozczarowania (Joanna, CPR, L'biotica) <klik>

Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki?
Pozdrawiam
Karola

*post publikowany automatycznie, na pytania odpowiem po powrocie

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

23 komentarze

  1. a mnie się kojarzy, że miałam tę odżywkę w sprayu i była dla mnie w porządku :) to właśnie dowód na to jak bardzo mamy różne włosy i że nie każdemu wszystko pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii Alverde miałam tylko szampon, ale szczerze mówiąc inna odżywka Alverde też nie zrobiła u mnie szału.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię odżywki z Gliss Kura, ale tej akurat nie znam. Ciekawa jestem czy efekt na moich włosach też byłby niezadowalający...

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobne mydelko z BBW i tez szczegolnie mnie nie zachwycilo. chyba nie warto za mydla przeplacac, bo Isanie nic nie dorowna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba miałam tą odżywkę z Gliss Kura, ale nie pamiętam co o niej sądziłam :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam tą odżywkę Gliss Kur i totalnie mi nie służyła, za to moja bratowa była z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam żadnego z nich :) z B&BW miałam mydło w piance do rąk, bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię tych mydeł z B&BW. Pięknie pachną, ale strasznie wysuszają dłonie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię odżywki Gliss Kur i też trafiłam na jedną czarną owcę. Dosłownie, bo miała czarne etykiety :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście nie miałam niczego z tych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie odżywka z Gliss Kur ułatwiała rozczesywanie, wprawdzie nie dawała zjawiskowych efektów, ale dawała radę :) to też chyba zależy od rodzaju włosa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam nic z Twoich rozczarowań. Ale próbowałam inne odzywki czy maski Alverde i żadna mnie nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na szczęście nia miałam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  14. O mydełku jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tak samo męczę tego Gliss Kura... A on jakoś zdaje się nie kończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Z przedstawionych produktów kojarzę tylko Gliss Kur :) odzywek w sprayu co prawda nie używam ale szampony Gliss Kur bardzo lubię i chętnie po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mnie bardzo ciekawią te słodkie mydełka z BBW. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie wszystkie produkty gliss kur to jedno wielkie rozczarowanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. ja z BBW lubię pianki do rąk, czasami wysuszają dłonie ale mają śliczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na tę chwilę kojarzę tylko odzywkę z GLiss Kura. Miałam niektóre z wersji i sobie chwaliłam. Tę postaram się omijać. Chociaż czasami lubię wyzwania i jak widzę , że komuś się nie sprawdziła to idę i kupuję na przekór wszystkiemu :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie mogę wykończyć tej odżywki w sprayu, ale u mnie spowodowała po dłuższym używaniu przeproteinowanie... ale użyta raz na jakiś czas fajnie się sprawdza, tyle tylko że o niej zapominam ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie przygarnęłabym to mydełko, ostatnio kupiłam sobie żel antybakteryjny o tym zapachu.
    Co do mydełek są też te w piance a nie tylko z peelingiem!
    1 miałam z peelingiem i mi jak najbardziej podpasowało a teraz za nim tęsknię.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.