Kosmetyczne rozczarowania / 5

Podczas porządków w kosmetykach znalazłam kilka produktów z którymi się nie polubiłam. Korzystając więc z okazji przygotowałam kolejny post z serii: Kosmetyczne rozczarowania.
Jeśli jesteście ciekawe dlaczego te produkty znalazły się w tym podsumowaniu zapraszam dalej...

JOANNA / KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC SOCZYSTA MALINA
Zapach tego żelu to zawód na całej linii, gdzie te soczyste maliny ja się pyta,? Ja czuję tu przesłodzoną oranżadę z Biedronki. Sam w sobie żel dobrze się pieni i nieźle myje, ale ja oczyma albo nosem wyobraźni czułam zapach malin które są na etykiecie a tu taki klops...

CZTERY PORY ROKU /PRZYSPIESZACZ WYSYCHANIA LAKIERU 
Nie podoba mi się tłusty film który zostawia na skórkach oczywiście nie aplikuję go na skórki, sam się na nie rozlewa. Często po pomalowaniu robię zdjęcia i nie lubię gdy skórki świecą mi się jak psu...wiadomo co. Po drugie pipeta (to chyba pipeta jest) strasznie ciężko chodzi i przy świeżo pomalowanych paznokciach utrudnia trochę aplikację. No i nie zauważyłam żeby moje lakiery szybciej wysychały. Zostaję przy wysuszaczach w formie top coatu bo one działają i dodatkowo nabłyszczają lakier.

L'BIOTICA / REGENERUJĄCY KREM DO RZĘS 
Zużyłam go już dawno i podczas porządków znalazłam opakowanie wiec napiszę co o nim myślę. Krem jest bardzo gęsty i naprawdę ciężko wydobyć go z opakowania (pod koniec to już w ogóle wyższa filozofia) i pewnie gdybym przecięła tubkę to sporo tam go jeszcze zostało . Sama aplikacja jest średnio przyjemna i musiałam sobie pomagać pędzelkiem żeby nałożyć go dokładnie na linii rzęs. Co do działania u mnie niestety nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów, moje krótkie rzęsy nie urosły nic a nic.


Podobne posty:
Kosmetyczne rozczarowania (Rimmel, Balea, Alverde) <klik>
Kosmetyczne rozczarowania (Nivea, Dermecic, Manhattan) <klik> 
Kosmetyczne rozczarowania (Balea, Stara Mydlarnia, Laura Conti)  <klik>
Kosmetyczne rozczarowania (Garnier, Sally Hansen, CPR) <klik>

Znacie te kosmetyki?
Pozdrawiam
Karola

INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

36 komentarzy

  1. Nic nie miałam... Z Joanny lubię peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam nic z tych rozczarowań. Na szczeście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zawiódł mnie ten krem do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  4. L'bioticę tez miałam, oczy mi podrażniala.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ten wysuszacz też nie zdał egzaminu;/

    OdpowiedzUsuń
  6. teraz wiem od czego trzymać się z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ten wysuszacz nie robi tego co powinien ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. nic z tego nie miałam na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś czytałam, że tego wysuszacza można spokojnie użyć jako serum na końcówki włosów ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, ale w sumie w składzie silikony i olejek ;)

      Usuń
  10. Nic z tych produktów nie miałam-na szczęście jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś ten krem do rzęs, ale nie chciało mi się go używać ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda ze się nie sprawdzily, ja chcialam kupić ten żel pod prysznic, ale jak nie pachnie palinami to chyba sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam krem do rzęs, ale też jakoś nie przekonuje mnie ta aplikacja :/ i właśnie przez to rzadko go używam a dziad nie chce się skończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha wydajności nie można mu odmówić :P

      Usuń
  14. Ja ogólnie nie mogę się przekonać do marki L'Biotica, mimo najszczerszych chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczna maska do włosów sprawdziła się u mnie bardzo dobrze i chcę jeszcze jakąś wypróbować, niech no tylko zpasy się zmniejszą :)

      Usuń
  15. Krem do rzęs niestety i mnie rozczarował. Nie zrobił prawie nic z moimi rzęsami, więc w końcu wykorzystałam go na brwiach.

    OdpowiedzUsuń
  16. A widzisz, od takich postów mam dreszcze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam to serum do rzęs i wyrzuciłam. Nie lubiłam go uzywać, poza tym tubka mi pękła na zgrzewie

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem do rzęs u mnie sprawdził się super, ale faktycznie, aplikacja nie należy do przyjemności...

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bym się nastawiała na przyjemny zapach.. A z takich wysuszaczy z pietą miałam z Essence - podobne wady ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że piszesz o tym kremie do rzęs, bo się nad nim zastanawiałam, a teraz wiem, że nie ma sensu go kupować.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja l'bioticę nakładam serdecznym palcem, tak samo jak krem pod oczy. Po 2 miesiącach stosowania mam nadal pół tubki, a rzęsy są widocznie gęściejsze. Ciekawa jestem, dlaczego u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że moje rzęsy są bardzo wybredne trzeba by im coś mocniejszego, ale nie chcę używać odżywek z bimatoprostem wiec tak sobie co jakiś czas próbuję różnych bardziej naturalnych produktów (np: kapsułki keratynowe Gall) i efekty niestety mizerne :(

      Usuń
  22. Nie znam :). Joanna to mi się kojarzy z bardzo fajnymi peelingami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi z serii Naturia są bardzo fajne, teraz mam gruszkowy i zapach ma śliczny :)

      Usuń
  23. Miałam ten krem do rzęs i też mnie zawiódł :(

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie krem do rzęs sprawdził się super, ale nakładałam go na same rzęsy, a nie na ich linię. Może w tym sęk ;P

    OdpowiedzUsuń
  25. a na moich rzęsach ten krem działał, nawet mam chyba jakieś zdjęcia na blogu przed i po:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się co do przyspieszacza, na szczęście się niedługo kończy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.