Ziaja Liście Manuka / pasta do głębokiego oczyszczania twarzy

Hej:)
Jakiś czas temu kosmetyki Ziaja Liście Manuka robiły furorę na blogach. Ja kupiłam tylko pastę do głębokiego oczyszczania i reszta kosmetyków z tej serii jakoś mnie nie kusi.
Jeśli jesteście ciekawe jak pasta się u mnie sprawdziła zapraszam dalej...

Informacje o produkcie i skład:

Nie będę ukrywać, że bardzo tą pastę polubiłam. Traktują ją jako peeling i używam dwa razy w tygodniu. Pasta ma gęstą konsystencję która łatwo się rozprowadza, dużo małych, ostrych drobinek i przyjemny świeży zapach. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją gładką i delikatnie zwęża pory. Bardzo dobrze przygotowuje skórę przed nałożeniem maseczki. Nie podrażnia i nie wysusza skóry. Z zaskórnikami cudów jednak nie robi. Myślę jednak, że za taką cenę warto spróbować.
Cena: ok 8zł/75ml

Trochę przeraża mnie gdy czytam, że niektóre osoby używają tej pasty codziennie (szkoda, że producent nigdzie tego nie określił). Uważam, że jest to produkt zbyt mocny do tak częstego stosowania (najlepiej po prostu obserwować swoją skórę i dostosować się do jej potrzeb).

Jestem ciekawa czy znacie kosmetyki Ziaja z serii Liście Manuka?
Pozdrawiam
Karola


INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

44 komentarze

  1. Słyszałam o tej paście już wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej pasty jeszcze nie miałam
    Zapraszam do siebie: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o niej wiele skrajnych opinii i jednak się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam własnie tej pasty i tez uważam, ze do codziennego stosowania to ona trochę za mocna jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. z pewnością wypróbuje w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie nie przypasowała ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię jej zapach, choć działanie też ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety jej nie lubię..

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastępuje mi peeling i to z powodzeniem

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię tą pastę i stosuję dwa razy w tygodniu i widzę poprawę stanu mojej skóry, używam też innych produktów z tej serii. Karola

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie jakoś ominął szał na tę serię i nie skusiłam się na nic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie się nie sprawdziła :( rzeczywiście jako mocny peeling jest świetna, uwielbiam takie, ale niestety zaczęły mi wychodzić wypryski :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uważam, że to nie jest produkt do codziennego użytku.
    Ja uzywam jej zarówno jako peelingu jak i maski.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ją, jest idealnie dopasowana do mojej skóry, ale masz rację - nie wyobrażam sobie stosowania jej każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. słyszałam, że peeling z drobinkami roznosi trądzik po całej twarzy, więc unikam na korzyść peelingów enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używałam jej niemalże codziennie i krzywdy mi nie zrobiła ;). Oczywiście masowałam nią skórę bardzo delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na pewno niebawem się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z tej serii mam pastę i krem, kremu jeszcze nie używałam, ale pasta jest naprawdę fajna. Ja nie do końca mogę używać peelingi mechaniczne bo mnie po nich wysypuje, ale jeśli od czasu do czasu potrzebuję czegoś mocniejszego nić peeling enzymatyczny to ta pasta sprawdza się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam jej raz na tydzień,a raczej używałam. Podrażnia i wysusza.Lepsze efekty daje u mnie peeling enzymatyczny z Dermiki. Dodam, że mam tłustą a co za tym idzie grubą skórę. Nie rozumiem szału na tę serię. O wiele lepsza jest seria na trądzik z Ziaja Med.

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie się jednak nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja ją uwielbiam, tylko zapach nie do końca mi pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Również kupiłam tylko pastę i jestem z niej zadowolona :) Nie dawno kupiłam drugie opakowanie. Używam co kilka dni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ją i zła nie była, ale wrócić do niej też nie planuję ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię pastę, ale nie wyobrażam stosować jej częściej niż raz w tygodniu. Teraz używam peelingu enzymatycznego z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ta pastę i bardzo ją lubię ;) stosuje ją raz, czasem dwa w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Baardzo lubię tą pastę :) Stosuję ją dość regularnie i muszę przyznać, że widzę rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam i stosuję od czasu do czasu - całkiem nieźle się sprawuje. Wiadomo, że zaskórniki nie znikną magicznie, ale są jakby... rozjaśnione (?). Nie będę więc narzekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ostatnio wypróbowałam ją też jako maska i też fajnie dała radę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jako peeling niezła ;) Dostałam też mikrozłuszczający krem na noc i jestem zadowolona, ładnie goi wypryski.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta seria nie dla mnie bo ja zupełnie inny typ cery:(

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszy raz spotykam się z tą pastą, ale chętnie przetestuję. Przypomina mi trochę żel z Garniera, którego kiedyś używałam i z którego byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mam kremik, idealny jest pod podklad czy pod bazę :) wypróbuję niebawem resztę tej serii

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam tą pastę i była nawet moim ulubieńcem niestety tylko do kilku użyć. Przy dłuższym stosowaniu bardzo ale to bardzo podrażniła mi skórą a zaznaczam że stosowłam ją raz, góra dwa razy w tygodniu. Poza tym po zastosowaniu pasty strasznie mnie wysypywało, bolącymi podskórnymi pryszczami... Tak pasta zakończyła swoją kariere na mojej półce. Dodam jednak, że moja współlokatorka posiada ową paste i jest z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ją i bardzo lubię. Mam też krem na noc, którego używam w gorszych momentach dla mojej twarzy

    OdpowiedzUsuń
  36. używałam codziennie, teraz 2-3 razy w tygodniu i jestem dużo bardziej zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dla mnie za słaba, używałam codziennie i nie czułam oczyszczenia i mocnego oczyszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  38. W lato sięgałam po nią codziennie, doprowadziła moją skórę do świetnego stanu :) Teraz borykam się z nadmiernym przesuszeniem, więc takie produkty mi nie służą, ale myślę, że jak zużyję wszystkie inne mazidełka, to do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.