Nowość Kobo matowy brązer Nubian Desert / porównanie z The balm i W7

Hej:)
Dziś pokażę Wam swatche najnowszego brązera Kobo Nubian Desert i porównam go z The balm Bahama Mama i W7 Honolulu.Wiem, że wiele z Was jest ciekawych tego brązera. Zaznaczę że kupiłam go niedawno więc będzie to tylko wstępna prezentacja.
Jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej...

Odkąd usłyszałam, że Kobo ma wprowadzić ciemniejszą wersję matowego brązera bardzo się ucieszyłam i czekałam na niego z niecierpliwością. Kupiłam go od razu gdy tylko pojawił się w drogerii i wiąże z nim duże nadzieje.
Tak wygląda przy The Balm i W7:

A tak cała trójka prezentuje się na skórze:

Post który może Cie zainteresować: 
Recenzja The balm Bahama Mama <klik>

Który według Was najładniejszy, skusicie się na Kobo?
Pozdrawiam
Karola


INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

40 komentarzy

  1. Kobo jaki ciemny .... Bahama Mama siedzi mi w głowie ;) kiedyś na pewno będzie moja ;). póki co na moją problematyczną cerę jako bronzera używam najciemniejszego odcienia minerałów Annabelle Minerals i jestem zachwycona efektem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie ostatnio zamówiłam próbki tego najciemniejszego podkładu AM właśnie żeby zobaczyć jak się sprawdzi w roli brązera :)

      Usuń
  2. Bahama Mama kiedys zakupię, ale podoba mi się to, że Kobo ma chłodniejszy odcień. Akurat nie mam bronzera i rozglądam się za czymś więc myślę nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i the balm i w7 ale kobo bardzo mi sie podoba ze względu na jego chłodną tonacje ;) chociaż ostatnio chodzą za mną pudry HD Inglot ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kobo się postarał z odcieniem, ale jak dla mnie nic nie wyprze the balm ;)
    a bronzer w7 przypomina mi odcieniem troszkę loreal glam bronze duo nr 101, który posiadam i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W7 skończyłam niedawno, ale zdecydowanie jest moim ulubieńcem, a nad Kobo się zastanawiałam ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam bronzer z Essence, więc jak tylko się skończył pobiegłam do Natury i kupiłam sobie ten z Kobo i jestem bardzo zadowolona, jest taki jaki powinen być, nie za ciemny, ładnie się rozprowadza i nie robi plam :) Jestem na tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz nie mogę doczekać się tego bronzera z Kobo, wygląda naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam go w drogerii i mimo, że odcień fajny to na skórze już tak ładnie jak Bahama mama się nie rozciera. Szkoda, liczyłam na coś więcej choć patrząc na cenę to i tak jest to super produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już go mam, pierwsze malowanie za mną i jak na "pierwsze wrażenie" to jestem zadowolona :D A jak u Ciebie się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio sprawiłam sobie Bahama Mama i już ten bronzer jest dla mnie chyba troszkę za ciemny, a ten nowy od Kobo wygląda na jeszcze ciemniejszy. Musiałabym go osobiście w drogerii obmacać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest też jaśniejszy odcień tego z Kobo, mianowicie " sahara sand" :) pozdrawiam

      Usuń
  11. Wszystkie mają genialną pigmentacje! Kobo ma fajną zimną tonację :)

    Dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wygląda ten nowy Kobo, choć ja się nie skuszę bo Sahara Sand mi pasuje bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie przepadam za bronzerami – jakoś zawsze dla mnie wyglada to bardzo sztucznie; kupiłam sobie ten bronzer z W7 i właśnie nie pasuje mi to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja za W7 nie przepadam, według mnie jest najcięższy w obsłudze...

      Usuń
  14. KOBO ma naprawdę świetny odcień - wygląda na twarzy jak naturalny cień, a nie bronzer ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kobo ma bardzo ładny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kobo ma chyba najładniejszy kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam już i Bahama Mama i W7 więc pozostało mi skusić się na KOBO bo wygląda ciekawie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem wszystkie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W7 i Bahama Mama bardzo ładne kolory, KOBO jak dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. KOBO wyglada na ciemny, a W7 ma rudy tony (przynajmniej tak pokazuje monitor) wiec pozostaje albo Bahama Mama albo NARS Laguna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny ten nowy odcień KOBO. Fakt, mógłby być odrobinę jaśniejszy, ale nabrałam ochotę na zobaczenie go w realu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ten z Kobo ale w realu jednak wydaje się jaśniejszy niż na foto, The balm nie mam, ale posiadam W7 i Kobo bije go na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam W7 ale praktycznie nie używam, bo nie umiem odpowiednio konturować ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie The Balm jest zbyt ciepły. Co ciekawe, mój W7 jest dużo zimniejszy od Bahamy, a na Twoich zdjęciach są bardzo podobne do siebie. Dziwna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia partii nie wiem, jak na nie patrzę w rzeczywistości to są wręcz identyczne :/

      Usuń
  25. Z The balm chyba najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The balm jest chyba najbardziej zbliżony do koloru naturalnej opalenizny ;)

      Usuń
  26. Kobo wychodzi zdecydowanie na miejsce numer 1. Ciekawa jestem jak wychodzi w porównaniu z #505 Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa bo wszyscy kuszą tymi Inglotami :)

      Usuń
  27. Kobo wygląda na dość zimny, bez pomarańczowych tonów za co duży plus, choć dla mnie mógłby być troszkę za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo nie ma pomarańczowych tonów, najlepiej omacać go samemu bo roztarty wygląda zawsze jaśniej ;)

      Usuń
  28. Nadal szukam odcienia idealnego, wszystkie wyglądają zbyt pomarańczowo - szczególnie tuż po farbowaniu, kiedy włosy mi rudzieją ;) Jak coś zdenkuję, to przyjrzę się temu Kobo - miałam W7, a The Balm jest trochę nie w mojej kategorii cenowej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam obie wersje kolorystyczne z Kobo - dla mnie bomba :) Pomyśleli o tym, by zrobić coś dla bladziochów i dla ciemniejszych karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O, bardzo fajnie :D też mnie to cieszy... mimo że bronzer mam, to jednak chętnie się temu przyjrzę :D Choć przymierzałam się do kupna MACa.... to jednak ten może okazać się tańszą alternatywą (?)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam Honolulu :) nie da się nim zrobić krzywdy ;D świetnie się rozciera, nawet jeśli zrobi się plamę to trzeba po prostu dobrze rozetrzeć i nie ma po niej śladu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.