Kosmetyczne rozczarowania / 3

Hej:)
Dziś przygotowałam trzeci już post z serii: ''Kosmetyczne rozczarowania".
Jeśli jesteście ciekawe czemu nie polubiłam kosmetyków widocznych na zdjęciu zapraszam dalej...

LAURA CONTI / DESEROWY BALSAM OCHRONNY PANNA COTTA
Balsam ten bardzo mnie zaciekawił  i liczyłam, że mi się spodoba. Bardzo ładnie pachnie, waniliowym budyniem, ale tylko w opakowaniu. Na ustach czuję wazelinowy zapach i dziwny posmak (no i to najbardziej mi się nie podoba). Balsam jest też bardzo miękki i rozciapuje się podczas malowania. Co prawda długo utrzymuje się na ustach, ale nie nawilża jakoś spektakularnie. Plusem jest jedynie bardzo niska cena ok 4zł.

STARA MYDLARNIA / ENERGETYZUJĄCY OLEJEK DO TWARZY
Wiązałam z tym olejkiem wielkie nadzieje. Ma naprawdę ładny skład i czytałam o nim same pozytywne opinie. Zużyłam jednak cale opakowanie i nie widzę żadnych pozytywnych efektów. Wielka szkoda... Moja skóra chyba po prosty nie lubi oleju arganowego bo to już kolejny produkt z tym olejem który się u mnie nie sprawdził.

BALEA TREND IT UP / PUDER DO WŁOSÓW ZWIĘKSZAJĄCY OBJĘTOŚĆ
Będąc w DMie wypatrzyłam taki ciekawy puder do włosów o zapachu truskawek. No i sam zapach jest bardzo przyjemny, cukierkowy. Niestety działanie już mi się nie podoba. Włosy po użyciu tego pudru są matowe, klejące, sztywne i wyglądają na przetłuszczone.... no po prostu fuj. Nie da się ich przeczesać palcami a nie nakładałam go wcale zbyt dużo. Trochę odbija włosy od nasady, jednak efekt ten nie jest długotrwały.
Posty które warto zobaczyć:
Kosmetyczne rozczarowania /1 <klik>
Kosmetyczne rozczarowania /2 <klik> 
Odkrycie i ulubieńcy roku 2014 <klik>
 
Znacie te kosmetyki?
Pozdrawiam
Karola


INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

32 komentarze

  1. stara mydlarnia u mnie jest tez bubelkiem, tymczasem mialam maslo do ciala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja mam masę zastrzeżeń do tego pudru do włosów. U mnie na dodatek podrażnił skalp :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście nie spotkałam się z żadnym z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ten produkt ze starej mydlarni się nie sprawdził, bo planowałam go zakupić, ale akurat u mnie olej arganowy spisuje się bardzo dobrze, więc być może zaryzykuję ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka rzeczy ze Starej Mydlarni - sprawdzają się znakomicie, więc nie wpadłabym na to, że cokolwiek z tej marki może być złe.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja miałam serum z retinolem i też szału nie było ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z tych produktów i już wiem, że mieć nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam nic z tego i będę omijać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam puder z Batiste, który jakimś cudem mi się zabrylował O.o Nawet nie zdążyłam go porządnie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście nie miałam żadnego z nich, ale będę pamiętać że to bubelki.

    OdpowiedzUsuń
  11. a myślałam nad tym pudrem z Balea, ale skoro tak się spisuje to nie będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja skóra również nie przepada za olejem arganowym, o wiele lepiej służy jej słonecznikowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam z żadnym do czynienia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam serum z retinolem ze Starej Mydlarni i jestem z niego zadowolona,ale ono jest na bazie oleju ze słodkich migdałów i jojoby :) Ja też niezbyt dobrze lubię się z arganem na twarzy - jakoś mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnego z tych kosmetyków na szczęście nie znam. Będę ich unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też zauważyłam te olejki jak byłam w Naturze, ale parafina w składzie mnie kompletnie zniechęciła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów , będę je omijać <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Też miałam ten olejek, liczyłam na super działanie olejowej witaminy C, ale mi również chyba olejek arganowy nie służy, zużyłam tylko trochę, a potem oddałam. Teraz mam różany, z tej samej serii i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To wiem czego unikać. Zapach z Balei jest fajny, mam suchy szampon z tej serii i jest dobry.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na szczęście żadnego nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ;) i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Puder robiący klajster na głowie, to faktycznie nieciekawa sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ajj coś ciężko ostatnio znaleźć dobry balsam, który robiłby coś dobrego dla naszych ust. Wszystkie tylko sobie na nich siedzą i nic nie robią ;<

    OdpowiedzUsuń
  24. Na wszystkie te pudry do włosów patrzę podejrzliwym okiem, ale może kiedyś przekonam się, że nie jest tak źle - o ile oczywiście przestanę trafiać w tej materii na same buble ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. BLEH ta Balea - a brzmiało tak dobrze... Eh.

    Super post!

    OdpowiedzUsuń
  26. moje wlosy i skora tez tego olejku nie lubia- to nawet lepiej drogi jest a moze inny tanszy bedzie lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nic nie miałam, a kusił mnie ten olejek...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio się przyglądałam temu olejkowi ze Starej Mydlarni, jednak go nie kupiłam :) Sama nie wiem, mam wrażenie że mi by przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od pudrów do włosów trzymam się z daleka. Może nie wszystkie są złe, ale raz miałam takie coś, już nie pamiętam jakiej marki i włosy wyglądały po nim tragicznie. Zamierzam sobie dokupić dyfuzor do suszarki, to chyba będzie najszybsza metoda na zwiększenie objętości włosów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Polecam olejek jojoba i melisa ze Starej Mydlarni - potrafi czynić cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.