Rimmel 60 seconds by Rita Ora- pastelowe odcienie

Hej:)
Chcę Wam dziś zaprezentować trzy lakiery Rimmel z serii 60 seconds by Rita Ora.
Rimmel Rita Ora lakiery

W zapowiedziach najbardziej spodobały mi się pastelowe odcienie i je postanowiłam przygarnąć: Lose Your Lingurie- róż, Pillow Talk- błękit, Breakfast In Bed- mięta 
Rimmel Rita Ora lakiery

 W buteleczkach widać delikatny shimmer który na paznokciach jednak zanika.
Rimmel Rita Ora

Lakiery mają piękne kolory niestety z resztą jest już gorzej. Konsystencja jest zbyt gęsta, pierwsza warstwa nakłada się bez większych problemów. Przy drugiej jest gorzej, lepiej nałożyć grubszą warstwę bo cienką ciężko równo rozprowadzić. Do pełnego krycia potrzebują dwóch warstw. Schną raczej standardowo na pewno nie w 60s (no dobra jedna warstwa schnie szybko). Trwałość jest w porządku, wytrzymują u mnie spokojnie 3 dni. Ze zmywaniem nie ma problemów.

Oprócz zbyt gęstej konsystencji problem stanowi pędzelek. Każdy (z czterech lakierów które posiadam) jest krzywo przycięty i niestety utrudnia to malowanie. Mam wrażenie też, że włosie użyte do produkcji pędzelka jest zbyt sztywne (zwróciłyście na to uwagę?) O ile konsystencję można poprawić dodając odrobinę rozcieńczalnika(muszę wreszcie kupić) to z pędzelkiem już jest trudniej...
Dostępność: drogerie Natura, Rossmann, Hebe i inne
Cena: 10,99zł/8ml w promocji można je kupić taniej

Tak prezentują się na paznokciach:
Rimmel Rita Ora lakiery
Rimmel Rita Ora lakiery
Rimmel Rita Ora lakiery

Miałyście do czynienia z tymi lakierami?
Pozdrawiam
Karola


INSTAGRAM   /   FACEBOOK   /   BLOGLOVIN

68 komentarzy

  1. Nigdy ich nie miałam ... ale prezentują się świetnie :D Chyba będzie to mój kolejny zakup :) Szkoda że ma troszkę minusów ... ale i tak paznokcie maluję prawie codziennie więc nie jest to dla mnie problem :)
    Zapraszam również do mnie :) http://testacja.blogspot.com
    PS> oczywiście obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kolor piękny- jakość tragiczne..

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają na Twoich pazurkach ! Sporo negatywnych opinii o nich czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory, zwłaszcza ten różowy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ten róż:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nie miałam jeszcze tych lakierów. Ale muszę przyznać, że róż mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam błękit, pomarańcz i taki kremowy :). Kolorki są super.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pillow talk i bardzo lubię, no niestety ta seria jest taka gęsta, kiedyś mi one odpowiadały, teraz niestety już troszkę mniej:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory są piękne, jednak cała ta zabawa z aplikacją po prostu zniechęca do ich używania. Krzywo docięty pędzelek to jeszcze nic. Mnie się w błękicie trafił nieźle zmasakrowany, ale trochę pokombinowałam i jakoś poprawiłam jego wygląd. Co do sztywności włosia - dla mnie jest ok, nie mam do niego zastrzeżeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tych lakierów, ale bardzo mi się podobają :) Przepięknie wyglądają na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tą serię. Mam dwa- błękicie z Twojego zdjęcia i mocny róż. Oba są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Twoich paznokciach wszystkie lakiery wyglądają przepięknie :) jak Ty to robisz? :)
    mam ten różowo-mleczny odcień i początkowo byłam w nim zakochana ale wraz z upływem czasu czyli wraz z jego starzeniem się robi się okropny... gęsty, robią się smugi i bulki podczas malowania... zawiodłam się na nim.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niebieskości również ładne, ale odkąd ta seria weszła do sprzedaży, moją uwagę najbardziej przyciągnął odcień "Loose your Lingerie". Jest idealny, ale chyba poszukam zamiennika - nie mam cierpliwości na tak ciężkie we współpracy formuły :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam 3... ciemny róż i jest genialny... biały... odpryskuje w ten sam dzień. .. i błękitny.. lubię go ;) ale źle się je aplikuje...

    OdpowiedzUsuń
  15. piekne, piękne, piekne. Moje kolory :O!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie to wygląda :) Kolory boskie !

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam niebieski. Jeszcze nie testowałam, ale po przeczytaniu niezbyt pochlebnych opinii trochę się boję.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie cierpię tej serii właśnie za ten koszmarny pędzelek :(
    ta trójka jednak prezentuje się u Ciebie zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie kolory ! świetne są <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Są strasznie piękne! Kuszą mnie lakiery Rimmela ;) Ale narazie zmuszam się do niekupowania niczego ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolory na prawdę piękne, bardzo mi się podobają :) Szkoda, że lakiery nie są idealne w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  22. mam biały, ale jest średni:/ Te pięknie wyglądają)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczne są te odcienie, ogólnie chyba wszystkie z tej serii mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolory są prześliczne, ale już kilkukrotnie czytałam, że są takie 'problematyczne', dlatego też na żaden się nie skusiłam. Szkoda, bo ta klasyczna wersja 60 seconds mi odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam dwa z nich i są supeeeeeer! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że takie kiepskie, bo kolorki są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolory są ładne, ale to już któryś post, który ich za bardzo nie zachwala, więc się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Praktycznie nie widać tych drobinek, których tak się bałam! Pastele piękne, ale na lato, teraz szukam "brudasów" :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Planuję kupić biały z tej serii i zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :) Te pastelowe są śliczne :) A na pędzelek w swoim Space dust nie zwróciłam uwagi, przy następnym malowaniu zobaczę jak jest u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolory świetne :) Szkoda tylko że troszkę problematyczne...

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolory mają bardzo ładne, ten róż mnie kusi od jakiegoś czasu. Jednak waham się jeszcze, ze względu na tą konsystencję...

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładne kolorki, choć ja jakoś nie przepadam za tymi lakierami.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja też nie przepadam za ich gęstą konsystencją, muszę kupić rozcieńczalnik ;) ale np. róż don't be shy nadaje się do stempli :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo przyjemne te kolorki :) aż chciało by się nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. CUDOWNE TE PASTELE. CUDO JAK NIC.

    OdpowiedzUsuń
  36. mam ta miete i u mnie spisuje sie bardzo dobrze, wiec teraz zastanawiam sie nad kupnem blekitu))))

    OdpowiedzUsuń
  37. wszędzie je oglądam! one są takie piękne, ale ja mam już za dużo lakierów ;<
    poczekam na jakąś akcję -40% to będzie mniej mi źle jak je kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam wszystkie odcienie z tej serii i... ja je uwielbiam. Nie przeszkadza mi jakoś szczególnie gęsta konsystencja bo.. kolory są przepiękne :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolory niczego sobie ale... niezbyt lubię gęste lakiery i zawsze maluje mi się nimi źle. A druga warstwa wychodzi u mnie fatalnie.
    Chyba na ostatnim zdjęciu jednak widać ten shimmer albo ja go za bardzo chcę zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam Lose Ypour Lingerie i choć nie przepadam za tą serią lakierów, to akurat ten polubiłam. Świetny, tańszy odpowiednik Fiji :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie mam żadnego lakieru z tej serii, nie oczarowały mnie zupełnie. Może i dobrze, skoro są takie problematyczne... Ale kolory są faktycznie uroczę, błękit jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wyglądają bardzo ładnie, ale jesteś już chyba 3 albo 4 osobą, która pisze o krzywo przyciętych pędzelkach. Może to jakaś felerna seria? :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam miętę i też średnio ją lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Cała trójeczka jest śliczna. Mam dwa z prezentowanych. Nie mam różu.

    OdpowiedzUsuń
  45. całkiem przyjemne kolorki, sama jednak zazwyczaj wolę u siebie na pazurkach coś wyraźniejszego

    OdpowiedzUsuń
  46. bardzo ładne , lekko perłowe, pastelowe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Kolory mają przepiękne, ale ich formuła i problematyczna aplikacja nie zachęcają do zakupu. Kompletnie nie mam cierpliwości do takich gęściochów ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Słyszałam, że niestety z konsystencją kiepsko w przypadku tych lakierów, a szkoda... Ale z drugiej strony trudno jest zdobyć idealne pastele.. Kolory są boskie!

    OdpowiedzUsuń
  49. Śliczne te kolorki !! Ten różowy cudny : )

    OdpowiedzUsuń
  50. piękne kolorki, a pędzelek taki jak lubie jednak ta cena za mną nie przemawia pewnie dlatego jeszcze nie miałam żadnego lakieru od nich

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie przepadam za konsystencją i aplikacją tych lakierów ;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Róż i błękit mam. Zdecydowanie róż mój faworyt :D

    OdpowiedzUsuń
  53. U Ciebie na pazurkach wyglądają super ;) Ja z tej kolekcji dla Rity Ory nie miałam żadnego lakiery, ale z Rimmela 60sec. miałam kilka i sprawowały się super ;) Przy czym słyszałam kilka opinii, że właśnie ta kolekcja dla Rity Ory ma gorsze lakiery niż klasyczna, chcoiaż mi samej ciężko porównać ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. mam biały i fioletowy, ale te też muszę kupić : p

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam je :) Kolory Pillow Talk i Breakfast In Bed.
    No nie należą do najłatwiejszych w obsłudze to fakt, ale jakoś tragicznie też nie jest :) Poza tym kolory rekompensują wiele :)

    Pozdrawiam,
    koczek-blond

    OdpowiedzUsuń
  56. Wyglądają przepięknie :) Do tego masz bardzo ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Doskonale wiem, że te lakiery są bardzo upierdliwe, ale po prezentacji na takich pięknych paznokciach i tak chętnie bym je kupiła, gdybym nie miała ich już w swoich zasobach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.