Peeling enzymatyczny i eliksir do włosów- podwójna recenzja

Hej:)
Jak Wam mija tydzień, obkupiłyście się w Rossmannie? Dziś ostatni dzień promocji :D
Przygotowałam na dziś recenzję kosmetyków które otrzymałam niedawno od drogerii Uholki. Na pierwszy ogień idzie peeling enzymatyczny Bielendy.

Skład: Aqua, Urea, Propylene Glycol, Glycerin, Bacillus, Ferment, Hydrolyzed Corallina Officinalis Extract, Lactobionic Acid, Panthenol, Ubiquinone, Sodium Hyaluronate, Polysorbate-20, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Lecithin, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Paefum, CI 42090 (źródło: wizaz.pl)

Moja opinia:
Jako fanka mocnych zdzieraków do peelingów enzymatycznych podchodzę z rezerwą. Peeling zamknięty jest w dwóch saszetka z czego jedna wystarcza idealnie na jednorazową aplikację. Żel nałożyłam na skórę twarzy na 10min. W tym czasie skóra mnie trochę szczypała więc raczej dla wrażliwej skóry się nie nadaje. Nie zastyga na twarzy i zmywa się bez większych problemów. A jakie były efekty? Niestety niezauważalne, skóra wyglądała tak samo jak przed peelingiem. Na moją skórę peelingi enzymatyczne po prostu nie działają.
Cena: 3zł
Dostępność: >klik<

Drugim produktem który dostałam jest Ziołowy eliksir do włosów Green Pharmacy. Dziś opiszę pierwsze wrażenie a pełna recenzja pojawi się gdy wyrobię sobie o nim zdanie.

O produkcie:

Opakowanie jest nieporęczne, butelka jest szeroka i nie mieści mi się w dłoni.

Atomizer działa za to bez zarzutu.
Spryskuję nim przeważnie włosy przy nasadzie i wcieram w skalp. Mogę powiedzieć, że nie obciąża i nie przyspiesza przetłuszczania. Skład ma całkiem dobry, zapach ładny, ziołowy. Tyle na tą chwilę mogę napisać.
Cena: 7zł/250ml
Dostępność: >klik<

Miałyście te produkty?

Do następnego posta
Pozdrawiam;)

17 komentarzy

  1. Też wolę mocniejsze zdzieraki ale od czasu do czasu używam też enzymatyczne. a co do GP to lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. według mnie ten eliksir w ogóle nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja peeling enzymatyczny stosuję zamiennie z mechanicznym korundem :) Eliksir wciągam na listę i już do Ciebie nie będę zaglądać, bo ciągle coś mi potrzeba :D żartuję oczywiście, a piasek widziałaś, że kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do zdzieraka - miałam wersję "zieloną" czyli peeling niby dermabrazja :p i ja sobie chwalę, trę nim buźkę przez jakieś 2 min. Jestem po tym czerwona, ale czuję to oczyszczenie, jak bym wszystkie "zawory" na twarzy odblokowała.
    Co do mgiełki - robiłam 2 podejścia w pewnym odstępie czasu i stwierdzam, że na plus są tylko opakowanie, zapach, skład i cena...Ale mimo składu dobrego nie robi nic (na szczęście też nie tłuści) a cena mimo, ze nie wysoka to jednak kupić coś co nie działa - wyrzut nawet i tych małych pieniędzy, wolę dołożyć i coś lepszego kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też wolę mocne zdzieraki i też nie widzę efektów po enzymatycznych, dlatego odpuściłam je sobie:P

    Napisz mi proszę, jak nakłada się lakier gąbką. Pisałaś o tym w komentarzu u mnie, a ja nigdy nie stosowałam takiej metody.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam ale zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie się eliksir nie sprawdził, totalny bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja skóra ma tendencję do przetłuszczania się, więc powinnam używać tylko peelingów enzymatycznych. Używam mechanicznych, bo po nich widzę efekty. Miałam nadzieję, że trafiłaś na coś fajnego, wtedy też bym skusiła się na enzymatyczny... a tu psińco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten eliksir ziolowy i u mnie przetłuszcza wlosy i nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam kilka kosmetyków z Green Pharmacy - żel do higieny intymnej, kilka szamponów i odżywek do włosów (do włosów z łupieżem i do zniszczonych) i jakoś mnie ta firma nie powaliła jakością :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam oba :) Peeling nie był zły, ale ja też wolę takie mechaniczne, poza tym nie mam właściwie porównania z innymi enzymatycznymi. Eliksir słaby, na długości może suszyć, bo ma dużo ziół, a na skalpie u mnie szału nie robił, właściwie fajnie pachniał i krzywdy nie robił - na tym koniec zalet.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nigdy nie stosowałam enzymatycznych peelingów, lubię mocne zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja widzę sporą różnicę po tym peelingu :) mam skórę alergiczną i suchą, do takiej sprawdza się swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie ten peeling również nie zrobił nic :/ Zdecydowanie jego brat - peeling gruboziarnisty to mój ulubieniec

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam na pełną recenzję tego eliksiru :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie bardziej lubię peelingi mechaniczne mocno ścirające ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Spróbuję ten peeling ;) mam skórę naczynkową i takie mocne peelingi robią mi krzywdę, więc może temu dam szansę:)
    pozdrawiam i zapraszam, bo na starcie przydaje się wsparcie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.