Pachnący weekend z woskami YC- odcinek 2

Hej:)
Jest niedziela więc zapraszam Was na drugi odcinek pachnącej serii. Na dziś wybrałam zapachy owocowe, chociaż czy one faktycznie pachną owocami? 
Woski pochodzą ze sklepu Goodies.pl.


Red Apple Wreath- Czerwone jabłko
Red Apple Wreath łączy w sobie zapach czerwonych jabłek, orzechów, szczypty cynamonu oraz syropu klonowego. Jabłko i cynamon grają tu pierwsze skrzypce, momentami wyczuwam odrobinę orzechów. Zapach tego wosku kojarzy mi się z ryżem zapiekanym z jabłkami i cynamonem- aż robię się głodna:) Jest intensywny, ale nie nachalny. Szybko się roznosi i utrzymuje się dość długo. Jeśli lubicie takie smakowite aromaty ten na pewno Wam się spodoba.
Jabłko i cynamon to jedno z moich ulubionych połączeń zapachowych na jesienne/ zimowe wieczory.

Sugared Apple- Słodkie jabłko
Sugared Apple zapachu soczystego jabłka posypanego cukrem i wanilią. Powiem Wam, że jabłek i wanilii ja tu za bardzo nie czuję. Może na początku gdy wosk się rozpuszcza a później już dominuje zapach cukru.  Pierwsze moje skojarzenie to aromat który powstaje podczas robienia waty cukrowej lub karmelu. Zapach jest słodki, dość delikatny i przyjemny dla mojego nosa, nie utrzymuje się zbyt długo. Podoba mi się, chociaż fajnie by było gdyby zapach jabłka był tu bardziej wyczuwalny.

Cranberry Ice- Żurawinowy lód
Cranberry Ice o zapachu żurawiny otulonej lodową świeżością. Na koniec zostawiłam zapach który  niestety nie przypadł mi do gustu. Pachnie żurawiną (odkrywcze;p) i jest to zapach bardzo mocny, powiedziałabym nawet, że ostry :( Przez tą intensywność myślę, że mogłabym go znieść tylko w kuchni. Sam zapach bardzo szybko się uwalnia i długo utrzymuje. Jeden niewielki kawałek paliłam 4 razy i za każdym razem zapach był intensywny.

Za tydzień zapraszam na recenzję kolejnych wosków;)

Znacie te zapachy? Co o nich sądzicie?

Do następnego posta
Pozdrawiam;)

28 komentarzy

  1. piękne zapewne bym wybrała ten pierwszy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawią mnie te woski, zbieram się do ich kupna i zbieram i zabrać nie mogę, eh

    OdpowiedzUsuń
  3. wlasnie skonczylam swieczke z biedronki, nigdy wiecej ! głowa mnie po niej boli

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na ten Red Apple Wreath, musi być cudowny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tak samo jak Ty z tym zapachem ostatnim - co za dużo, to niezdrowo, jeżeli zapach jest tak intensywny, że aż przeszkadza i dusi, zamiast otulać zapachem, to coś jest nie tak:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że Red Apple Wreath odpowiadałby mi ze względu na cynamon:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się muszę powoli zaopatrzyć w jakieś bardziej świąteczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie ciekawi ten ostatni zapach :P Dwa poprzednie niestety nie dla mnie, nie lubię takich słodkich zapachów ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ciekai zapach Snow in Love-czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszędzie widzę te jesienno- zimowe 'spożywcze' zapachy, które doprowadzają mnie do migreny;) Uwielbiam woski YC, ale na te z pewnością się nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cranberry Ice to mój ulubieniec z tamtego roku. Niby go wycofali a teraz pojawił się ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie muszę kupić te zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Ci tych wosków, ja mam tylko jeden zapach, ale chyba na zimę zaopatrzę się w kolejne. ; )))

    OdpowiedzUsuń
  14. Żurawinę bardzo lubię. To był mój pierwszy wosk, jak zaczynałam swoją przygodę z Yankee, rok temu. W tym roku też trafił w moje ręce :) To jabłuszko z cukrem mam i przez folię pachnie obłędnie, wącham go co chwilę i zachwalam, aż szkoda mi rozpalać ten wosk, ale czytając Twoją opinię trochę się wystraszyłam.. teraz się boję, ze faktycznie zapach po zapaleniu straci swój urok, a ja zastanawiałam się nad świecą...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale piękny kominek <3

    Uwielbiam woski , szczególnie jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja za to uwielbiam cranberry ice :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo jestem ciekawa tych zapachów ;) jeszcze nie miałam okazji ich wąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja miałam ochotę na tę żurawinę, bo lubię mandarin cranberry, ale skoro mówisz, że jest mocny... to już sama nie wiem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mandarin cranberry mam i powiem Ci, że też lubię to połączenie;) Niestety sama żurawina jest dla mnie za mocna :(

      Usuń
  19. Jeju ale mnie kuszą te woski!
    Tylko muszę zakupić kominek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Red Apple Wreath wydaje mi się ciekawy, tak jakby kojarzy mi się ze Świętami. A uwielbiam wszystko, co związane ze Świętami - muszę go mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam te wszystkie świąteczne aromaty i nawet jeden post będzie z takimi woskami :D

      Usuń
  21. akurat u mnie jest Red Apple na promocji -25 %, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach te słynne woski...
    Ja nie mam jeszcze żadnego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.