Vipera kredki do oczu Vivien

Hej:)
Czy u Was też tak wieje?
Dziś przygotowałam recenzję kredki  którą dostałam od firmy Vipera na Spotkaniu Świętokrzyskich Blogerek. Bardzo rzadko używam kredek do oczu, pomyślała, że fajnie będzie je przetestować. A co z tego wyszło przeczytacie dalej.
Vipera Eye Pencil nr 04 marine i 06 mocca:


Na początku pomyślałam jakie fajne kolory. Po pierwszej próbie na ręce aż się przeraziłam. Kredki są bardzo twarde  nawet nie próbowałam używać ich na powiece bo się bałam ;p Myślałam, że zatemperowanie pomoże, ale jak były twarde tak dalej są. Kolor jest bardzo słaby, prześwituje. Podsumowując zdecydowanie, nie polecam.
Na koniec zdjęcie kreski na dłoni:

Miałyście te kredki? Może mi się jakieś felerne egzemplarze trafiły?

Ps: Ostatnio zrobiłam ocet jabłkowy, za 4 tygodnie będzie dobry, zamierzam robić z niego płukanki do włosów;)

Do następnego posta
Pozdrawiam:)

72 komentarze

  1. uh, niedobrze to wygląda. Dzięki za ostrzeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że kiepskie. Ja z kredek najbardziej lubię ll essence

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 2 LL-ki miękkie i trwałe i strugać nie trzeba;)

      Usuń
  3. jej nie za bardzo te kredki. Na pewno ich nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę straszne do kosza z nimi:|

      Usuń
  4. do bani te kredki, jest nas dwie z felernymi egzemplarzami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się - te kredki to istny bubel. :|

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tych kredek. Ja chyba też się skuszę na zrobienie octu z jabłek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa, zupełnie naturalny i koszt malutki:)

      Usuń
  7. Strasznie nie lubię twardych kredek i też takich nie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, tylko krzywdę można sobie zrobić:|

      Usuń
  8. u mnie tez byly twarde egzemplarze, wiec to chyba norma ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Niestety twarde jak zwykłe kredki do rysowania:(

      Usuń
  10. nie znam tych kredek ale dobrze było o nich poczytać
    dziękuje za komentarz u mnie :) pozdrowionka ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. probowalas troszke podpalic zapalniczką te kredki zeby zrobily sie bardziej miekkie ? moze to pomoze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam szczerze mówiąc bałabym się;p

      Usuń
  12. Faktycznie słabe jakościowo...

    Z tym octem fajnie wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się zrobi na pewno będzie recenzja, już nie mogę się doczekać jak zrobię płukankę:)

      Usuń
  13. Mam takie samo zdanie o tych kredkach :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Samym drapaniem po powiece można sobie zaszkodzić.
    A Twój ocet wygląda smakowicie :-D mam nadzieję, że bedzie spisywał się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nawet nie próbowałam się nimi malować;)

      Usuń
  15. Oh wielka szkoda, bo własnie poszukuje brązowej kredki ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam, że ta firma bardziej się stara ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nawet nie wiedzą co sprzedają;|

      Usuń
  17. Też dziś zrobiłam 2 duże słoiki octu jabłkowego, tylko że ja starłam jabłka na tarce, zamiast cukru dałam miód. Teraz trzeba czekać 4 tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba skuszę się na kolorową kredkę...jak dotąd używam tylko czarnej ;/ czas zaplanować nowy zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam LL Essence tanie i miękkie:)

      Usuń
  19. ale bubelki, nie znoszę takich twardzieli. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze wiedzieć, że są takie twarde, będę trzymać się od nich z daleka. Ze swojej strony mogę za to polecić kredki do oczu Avonu glimmerstick diamonds :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną z Avonu i potwierdzam bardzo dobra jest:)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Czytałam że pić można, może spróbuję:)

      Usuń
  22. ja nawet nie umiem prostej kreski namalować kredką :P Może ta brązowa kredka nada ci się do brwi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę za ruda jest, już próbowałam;)

      Usuń
  23. mam takie samo doświadczenie z kredkami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikt nie jest z nich zadowolony:(

      Usuń
  24. ocet jabłkowy wygląda perfekcyjnie:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi te kredki też nie podeszły...przede wszystkim twarde, ale mnie irytuje jeszcze jedna rzecz - nie da się nimi namalować kreski na oku, gdzie jest już położona baza lub cienie, kredki malują tylko po gołej skórze ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię że próbowałaś robić nimi kreski na oku;)

      Usuń
  26. Ale muszą być strasznie twarde :( Ech! Swatch wypada blado :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem Ci,że mimo wszystko dość mocno musiałaś przyciskać te twarde kredki aby dały taki efekt ja już zdjęcia robiłam i moje swatche są cieniem tych Twoich lekko rysując,no w miarę lekko dają lekki zarys również nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy musiałam przejechać, żeby jakiś kolor uzyskać;)

      Usuń
  28. Nie miałam z nimi styczności ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. dobre do projektów makijażu na face card'ach. po papierze malują jak trzeba! ;)

    www.jcmakeupdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpowiedzi
    1. Może chociaż dzięki recenzji ktoś nie kupi bubla;)

      Usuń
  31. Nie miałam tych kredek, ale kiedyś ciocia opowiadała mi, że twardą kredkę dobrze jest przyłożyć koło palnika z kuchenki i taką lekko ogrzaną dobrze maluje się kreskę. Ja jednak tego sposobu nie sprawdzałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Napiszesz jak zrobiłaś ten ocet jabłkowy?

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj :)
    a co sądzisz o kosmetykach marizy? Jesteś zadowolna? Używałaś?
    A może jesteś ciekawa i chciałabyś je wypróbować?

    pozdrawiam,
    Marcelina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny
Uwaga: komentarze z linkami będę usuwane, mój blog to nie miejsce na reklamę.

Pozdrawiam:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.